Dwa pokoje są pomalowane na pomarańczowo i niebiesko. W barze znajduje się kominek, który wygląda jakby był wzięty z chłopskiej zagrody.Często używa się go do pieczenia ziemniaków.Ptaszyl to miłe miejsce, które ciekawie łączy nowoczesność z tradycją, nawet ze starymi elementami.Drewniane podłogi są świadkiem wielu gości.
Tutaj możesz za dodać swoje ulubione miejsce w Krakowie i okolicach.
R E K L A M A
Ostatnie opinie...
Oceniany przez MArek (kraków), 2012-01-09
dno, nie polecam, menu to książka kucharska, wiec jak tam moze byc cos świeze? Ja tez sie skusiłem na placki, lecz był to błąd bo mnie prze***** później po tym. widać ze wszystko najtanszym kosztem. szczerze nie polecam, obok jest wiele ciekawszych miejsc. Stary Ptaszyl to było coś
Oceniany przez Kinga (Kraków), 2011-09-21
Witam, do Ptaszyla zaglądam bardzo często z koleżankami, kaczki nie jadłam.... Natomiast mają super placki po węgiersku i makaron w kształcie muszli ze szpinakiem i serkiem mocarellą, palce lizać. Koleżnki też zachwycają się łososiem. Każda z nas wychodzi z tej restauracji zadowolona i syta :) Polecam, warto spróbować !!! aha i mają pyszną Latte mniam :D
Oceniany przez Daniel (poznań), 2011-08-24
Witam,
Odwiedziłem to miejsce ,będąc w krakowie (11 sierpnia). Skusił mnie ładnie urządzony ogródek. Zamówiłem polecaną na wielkiej tablicy "kaczkę po żydowsku w wiśniach". Zapaciłem za nią 36 lub 38 pln + oczywiście musiałem do tego zamówić dodatki ... ale nie o tym chcę pisać. Dostałem 6 plasterków, cieńkich jak papier zalanych we fruktożelinie ... takiej co kupuje się w selgrosie za 6 pln/słoik ... Takie danie może być przystawką pod tytułem fruktożelina z nutą kaczki. Danie miało tylo wspólnego z kaczką co parówka z kabanosem. NIE POLECAM! Dzień później byłem w knajpce dosłownie ulicę obok za 30 pln dostałem połowę kaczki z dodatkami - pycha.
Oceniany przez Madzia (krakow), 2011-06-08
Wspaniale miejsce, suuuuper obsluga. Wygodnie i smacznie