Nazwa odnosi się do pierwszej litery żydowskiego alfabetu.Równocześnie, jest to znak odżywania Kazmierza.Dzieci, koty, psy wędrują między stołami, nadając temu miejscu bardzo swojski charakter.Nie ma żadnego sztywnego programu kulturalnego, wszystko dzieje się spontanicznie.Warto odwiedzić!
Tutaj możesz za dodać swoje ulubione miejsce w Krakowie i okolicach.
R E K L A M A
Ostatnie opinie...
Oceniany przez maja (sieradz), 2009-11-29
tego miejsca już nie ma- wielka szkoda!!! to co, że chodziły tam koty? jeżeli ktoś lubi miejsca z niepowtarzalną atmosferą ze wspomnieniami czasów , które nie wrócą to Alef był idealny. BARDZO żałuję, że to miejsce nie istnieje
Oceniany przez Tadek (kraków), 2008-02-06
OKROPNE jedzenie i sztrasznie brudno a po reustaracji biegaja koty dachowce i kto wie co jeszcze muzyka jest na zywo ale nie jakas Zydowska tylko jakis stary dziad gra stare melodje z filmow i ma migajace pudelko na napiwki !!!! nie dowiary