Kawiarnia była tutaj od 1834 roku.Kiedyś było to miejsce spotkań krakowskiej elity przed wyjazdem do Zakopanego.Dziś, serwuje śniadanie, lunch i dużo więcej niż smaczne posiłki.Każdej soboty w lecie, koncerty muzyki klasycznej są organizowane o 19.Dwa alzatczyki żyją w Zakopiance i każdy inny pies może liczyć na miskę wody.
Tutaj możesz za dodać swoje ulubione miejsce w Krakowie i okolicach.
R E K L A M A
Ostatnie opinie...
Oceniany przez Jacek (Kraków), 2011-06-26
Mieszkam w pobliżu. Dawniej często chodziłem tu na kawę ale to było ze trzydzieści lat temu. Otoczenie znakomite, wystrój niezły ale czuję się tu jak na orbicie ze względu na "kosmiczne" ceny. Podejrzewam, że może mamy tu do czynienia z pralnią pieniędzy jeśli nie to drogi właścicielu zastanów się nad przyszłością przedsięwzięcia bo wylądujesz na śmietniku historii.
Oceniany przez paweł (kraków), 2011-05-04
lokal z nastrojem i tu sie konczą jego zalety z muzyką francuską .Płatna ubikacja[komuna sie kłania]Droga kawa i piwo oraz inne rzeczy.Właściciel dobiera sobie gości lecz kolejek nie widać a frekwencja 1 osoba na 2 godziny.W zime zimno jak w psiarni no i ten
okropnie stary pies obecny zawsze dodaje apetytu konsumentom ale pies ma futro i w zime jest mu nieco cieplej niż konsumentom.Lepiej
zaliczyć 100 innych lokali które mają lepsze warunki bytowe .W lato
jedynie racje bytu ma ogródek ale inne lokale mają też te udogodnienia.Pozdrawiam
Oceniany przez Ela (Kraków), 2011-01-18
Pozornie sympatycznie ale...
Lokal słabo ogrzewany, toaleta odpłatna (kłaniają się czasy komuny!), zupełnie pozbawiona ogrzewania i np. ręczników papierowych... co w zestawieniu z wygórowanymi cenami (wyższe niż w Rynku Gł.!!!) -
szokuje. Podobno płaci się za fakt, że odwiedzają to miejsce profesorowie.
Cóż, to smutne gdy snobizm zupełnie zagłusza zdrowy rozsądek właścicieli!
Nie polecam.
Oceniany przez Mieczysław (dziadek) (Kraków), 2010-01-24
Miejsce posiada wszystko na b. wysokim poziomie - usytuowanie (Stare Miasto, planty), klimat lokalu pięknie pielęgnowany, miast obsługi gospodynie lokalu oraz ŻYCZLIWOŚĆ dla gości. Wszystko poza jednym: mało słońca.
Jest to miejsce, które dowartościowuje gościa.
Oceniany przez Magda (Olgierd), 2009-11-06
dostojny wystrój , wyborna klientela , muzyka francuska , znakomity klimat , drogo ale z klasą , dla wybrednych wlaśnie i ten pies właściciela - okaz
Oceniany przez Artur Mądrzak (Szczecin), 2008-09-18