Nowe miejsce na Kazimierzu zachęca wystrojem, potrawami i filozofią - no-bo jest krakowskim prekursorem coraz popularniejszego nurtu eko.
W menu znajdziemy głównie kuchnię fusion - kreatywne połączenie elementów sztuki kulinarnej dalekiego wschodu z motywami nam bliższymi.
Warto też dodać, że zarówno karta dań, jak i drinków zmieniać się będzie sezonowo co trzy miesiące, by w pełni korzystać z dobrodziejstw sezonowych produktów.
Z otwarcia no-bo ucieszą się też na pewno osoby stosujące bardzo ostatnio popularną dietę Dukana, bowiem już niebawem zostanie przygotowana specjalna wkładka zawierająca dania dostosowane do tej właśnie diety.